Ostatni ceramiczny wypał w starym roku

Uf! Zdążyłam:) Wczoraj właczyłam piec ze szkliwami. Ostatnie dwa tygodnie malowałam każdego dnia, żeby tylko wypalić przed końcem roku. Udało się. Dziś przed południem mogłam wreszcie zobaczyć efekty mojej długiej pracy. Zadowalające! Są dwie „niedoróbki” ale reszta gładziutka i baaardzo kolorowa. Zakończę ten rok z przyjemnym uczuciem dobrze wykonanego zadania 🙂 Szczęśliwego Nowego 2018 Roku! […]

Miska na nóżkach

Przedmioty z mojej nowej masy ceramicznej już wypalone. Nic nie pękło i kolor wyszedł taki, że mogę kontunuować lepienie z niej jeszcze długi czas. Napaliłam się jednak na glinę czarną, którą już kilka razy widziałam ale zabrakło mi odwagi by ją wreszcie kupić. Zawsze to łatwiej wypalić w piecu do końca niż jak w raku […]

Świąteczne szaleństwo

Całymi dniami siedzę w pracowni. Zimno jak cholera. Efekt jest taki, że trudno jest lepić, bo palce zgrabiałe a i ulepione przedmioty schną w nieskonczoność. Ostatnio wypaliłam kamionkę na biskwit w 1200°C, po to by móc później malować szkliwami nisko-temperaturowymi, których wybór kolorów jest prawie nieograniczony. Trochę to ryzykowne, gdyż glina jest wtedy mało nasiąkliwa […]

Loading