11.09.06

No i zaczelo sie…. TO  TA TA   TO   TA TA ,mi sol mi mi sol …

W przeciwienstwie do klasy angielskiego – nie jest nas znowu tak wielu amatorow muzyki ,ale tak samo jak tam – niektorzy maja juz jakiekolwiek obeznanie,choc to jeszcze nie ukochany Pachelbel i trzeba przebrnac najpierw przez w/w TO i TA czyli rytm dlugich i krotkich nutek

T jest  w siodmym niebie – nareszcie bedzie mogl sprawdzic swoj baryton,ale reszta jakos mniej optymistycznie nastawiona jest,albo to wina poznej godziny zajec… Tak czy siak polowa mlodych,tych w wieku ponizej …stu lat wygladala jakby byla “za kare”,moze wystraszylo ich to,ze za nieobecnosc trzeba przyniesc karteczke od rodzicow?? Starszych zreszta tez sie to tyczy 😆  Dla mnie jednak nie licza sie te dziwne “zapisy” w szkolnym kodeksie – liczy sie to,ze nareszcie spelni sie kolejne z moich dzieciecych marzen,bede piescic klawisze pianina tak,ze melodia,ktora z pod nich wyjdzie bedzie tworem rownym ceramicznemu.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Loading