12.02.05

No i poeksperymentowalam sobie…..
Mieszalam ile wlezie i jak tylko to bylo mozliwe.Caly dzien. Za to po nim czulam sie jak po dragach tylko z ta roznica,ze forsa zostala w kieszeni
Dzis zobaczylam efekty. Byly …hm… raczej mizerne … jesli chodzi o kolor,ale bardzo ciekawe jesli chodzi o badanie wlasciwosci i zachowania niektorych szkliw Otoz czerwone szkliwo nie zmienilo zoltawego ciapkowanego (?!) choc powinno,za to niebiesko-czarne i owszem – na zielonkawe.I to bylo do przewidzenia(???!), od malenkosci czlowiek uczy sie,ze ciemne kolory w polaczeniu z jasnymi – zawsze cos daja, a nie tylko „sraczkoburaczke”,choc to tez kolor jakby nie patrzyl :mrgreen:
Za to pomaranczowe sie zbuntowalo i wogole nie „zamiaszalo” ,nawet samo na bialym nie chcialo sie pokazac – lenilo sie i juz, ale polubilo „sasiedztwo” w.w niebiesko-czarnego i w rezultacie w wytworzonej palecie barw nawet blysnelo zoltym gdzie-niegdzie
Tak to sobie poeksperymentowalam – juz mnie korcic nie bedzie ,glownie dlatego,ze jedyny sprawdzony pozytyw to to,ze dodatek gliceryny faktycznie polepsza nakladanie szkliwa pedzlem 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Loading