28.01.05

Niech mi sie gips tu przestanie buntowac!   Zbuntowal wam sie kiedys gips? Nie? No wlasnie mi tez, jeszcze do przed wczoraj 🙁 Zabarwilam sobie trzy dni temu gline.Meczylam sie niemilosiernie z wyrobieniem bez grudek ( zamiast suszyc na proch – wsadzilam do wiadra z woda…… taa,wspominalam juz kiedys o leniu,prawda? ….) No wiec dzieki […]

27.01.05

Mialam sen a w nim zawziecie gonila mnie Sz.kol U. Nie pamietam dokladnie czemu mnie tak gonila,ale dalo mi to duzo do myslenia przy porannej kawie. Pierwsze co przyszlo mi do glowy to to,ze wciaz mi darowac nie moze iz w tym sezonie w miejsce kolejnych warsztatow ceramicznych  poszlam do szkoly flamandzkiego… Kontynuujac moj wywod […]

24.01.05

Przyszla wczoraj cichutko w nocy. Wlasciwie to jakby tak nie isc spac przed 1.00 mozna by ja bylo zobaczyc jak sie skrada, ale komu by sie tam chcialo czekac,bo i po co. Walczyc przeciez nie ma sensu – jak sypnie w oczy tym czym zwykle sypie, to….. mamy pozniej “pomrocznosc jasna” No wiec przyszla i […]

Loading