29.10.04

Wczoraj zaczelam “zabawe” ze szkliwieniem Nie doszlam nawet do polowy, gdy moja kochana kol.A dzwoni,zeby mnie uswiadomic( jak zwykle minute przed,bo daleko do torebki bylo i do lezacego tam telefonu ) ,ze wlasnie do mnie zmierza,a wlasciwie to do T,bo warunki kupna wymarzonego apartamentu jakies takie “niejasne”,wiec mnie przy tej okazji moze obdarowac garscia nowych […]

25.10.04

Zapomnialam wspomniec przy mojej pechowej Sobocie o jednym odkryciu Otoz pomiedzy jednym dolem a drugim w zwiazku z okrutna wizja swiata dotarlam do sklepu z akcesoriami dla artystow ( tak bylo napisane ) Widzialam juz przez szybe,ze przewazajaca czesc to asortyment dla malarzy,ale weszlam.Pomiedzy paletami,farbami i pedzlami wylonil sie maly kacik,no i z czym? Z […]

24.10.04

Wczoraj sie czulam jak chyba nigdy jeszcze….Kompletny looser.. Siedzac gleboko w pracowni, nie uczestniczac za bardzo w realnym swiecie,chyba nie zdawalam sobie sprawy jakim torem sie ono porusza. Realnym.. Dla mnie to znaczy – przerazajacym. Kasa goni kase po ulicy, po sklepach,po ludziach… Czy tak zawsze wygladal swiat? Czy tylko ja o tym nie wiedzialam… […]

19.10.04

Mialam ostatnio przemeblowanie. Doszla mi kuchenka Domownicy stwierdzili,ze choc nie czesto to jednak intensywnie zasmierdzam im zycie. Ma.ma zaczela narzekac,ze jej rogaliki co rusz zalatuja przypalanym mlekiem,a to dlatego,ze po wypalaniu wyrobow dekorowanych mlekiem taki czad sie robi,ze wszystko osiada gdzie tylko znajdzie miejsce,a szorowac nie ma komu,bo to wcale nie takie znow interesujace zajecie […]

6.10.04

No coz nie pisalam,a teraz wawet jak chce nie nie bardzo moge ( eh te komputery … ) Wychodzi to jednak na dobre( pomijajac nerwice zwiazana z niepewnoscia o moje dokumenty na dysku ) wiecej pracuje w glinie (no i nie moge pokazac,bo ….duzo trudnosci,musze czekac) i wiecej sie dotleniam. W Niedziele poszlismy cala rodzinka […]

Loading